Bla, bla, bla i pierwsza recenzja.

 Musisz o mnie wiedzieć niewiele. Jestem Cynka. Tak mnie nazywaj. Liczę sobie kilkanaście wiosen, ale nie podam dokładnej liczby. Na tym blogu będę opisywać swoje życie fandomowe.
 Pojawiać się będą tutaj recenzje, zdjęcia, opisy przeżyć, spostrzeżenia, lecz bez spoilerów, których wręcz nie cierpię. Będę starała się pisać często, nie nudno, zależy kto i ile będzie to czytał, bo jeżeli mam pisać sama dla siebie... To dziękuję.

 Nie będę prosić o pozytywne komentarze. Podoba Ci się? Świetnie! Wręcz przeciwnie? Zdarza się. A więc tak: większość moich fandomów wypisałam w tak zwanym "O mnie". Zaliczam się do Potterheads, Demigods, Whovians i tak dalej, i tak dalej... Zapomniałam wspomnieć o muzyce, o której już była wzmianka. Słucham głownie rocka, różnych pod gatunków, oraz popu.
 Moim najnowszym fandomem jest 'Runners' - czyli fandom trylogii "Więźnia Labiryntu". Wczoraj skończyłam pierwszą część owej trylogii pod takim samym tytułem, zresztą pewnie to wiesz, skoro to czytasz.
 "Kiedy Thomas budzi się w ciemnej windzie, jedyną rzeczą jaką pamięta jest jego imię. Kiedy drzwi się otwierają jego oczom ukazuje się grupa nastoletnich chłopców, która wita go w Strefie – otwartej przestrzeni otoczonej wielkimi murami, która znajduje się w samym centrum wielkiego i przerażającego labiryntu."
 W Strefie znajduje się ponad 50 osób. Wszyscy są mężczyznami - żadnej dziewczyny. Żaden z nich nic nie pamięta. Przy pierwszych stronach co chwila nasuwa się pytanie: "Co tu się dzieje?!". Zadajesz je sobie Ty, jako czytelnik, i główny bohater. Dziwny slang, mnóstwo osób, chore zachowania tak zwanych 'Streferów'. 
 Tajemniczy, niedostępny dla Tommy'ego Labirynt, zaczyna go coraz bardziej interesować. Nikt nie chce mu niczego powiedzieć. Jego pytania pozostają bez odpowiedzi... ale czy na długo? To musisz wyczytać sam, nie będę spoilerować, nawet jeśli będziesz tego chciał. Książka trzyma w napięciu do ostatnich stron. Zwroty akcji na każdej stronie, nieprzewidywalne zakończenie. Wartka akcja, mało opisów, różnorodne postacie. Czego książka potrzebuje więcej, żeby zyskać miano dobrej? James naprawdę dał czadu. 
 Usłyszałam opinię, że jest podobna w swojej strukturze do "Igrzysk Śmierci". Nie czytałam jeszcze tej trylogii, obejrzałam pierwszą część. Byłam przerażona. Naprawdę "Igrzyska" były okropne. Z "Więźniem", nawet nie mam co porównywać. Bałam się, ale o bohaterów. Rzeczywiście podobna, ale minimalnie. Bardzo mi się spodobała ta książka i już zaczynam kolejną część.
 To tyle na dzisiaj, jeżeli ktoś chce, może powiedzieć czy mam pisać dalej. Do napisania, przeczytania i tak dalej. 

First

7 komentarze

Write komentarze
1 kwietnia 2015 19:26 delete

O Cynka :) Widzę, że założyłaś bloga :)) Dobrze idzie! ;3

Reply
avatar
Cynka7
AUTHOR
1 kwietnia 2015 19:31 delete

Cieszę się, że Ci się podoba :3 dzięki :)

Reply
avatar
3 kwietnia 2015 17:48 delete

W jaki sposób okropne?
Trzymaj się, obyś przetrwała Próby Ognia ;-;

Reply
avatar
Cynka7
AUTHOR
3 kwietnia 2015 20:30 delete

Były przerażające, okropne pod względem brutalności. Jestem na pierwszych stronach i już ledwo wytrzymuje xD

Reply
avatar
4 kwietnia 2015 00:30 delete

Dasz radę, wierzymy w Ciebie XD

Reply
avatar