Czy naprawdę tak chcesz wyglądać?

 Rasizm to tylko odmiana nazizmu, a krytyka to nie to samo co hejt. Post nietypowy. Nie związany w żadnym w stopniu z tematyką bloga. A teraz... Dobrze się zastanów. Czy potrafisz odróżnić krytykę od hejtu? Jak często w blogosferze padają wyzwiska, a jak często w Twoim otoczeniu znajdują się ofiary rasizmu. Jeśli myślisz, że żartujesz, to się mylisz. Nikt tego nie bierze na żarty oprócz Ciebie. Zastanowiłeś, zastanowiłaś się kiedyś nad tym? Być może ten tekst zmieni Twój sposób mówienia. Być może zmusi Cię do działania. A może dowiesz się czegoś o sobie i zrozumiesz, że słowo pisane czy mówione krzywdzi często mocniej niż fizyczne znęcanie się nad kimś. Jeśli te słowa w jakikolwiek sposób do Ciebie trafiają, powinieneś przeczytać resztę.
 Na samym początku odsyłam Cię do dwóch miejsc, które sprawiły, że właśnie czytasz ten post. Oba te miejsca, to filmy na YouTubie. Zanim przeczytasz, obejrzyj chociaż pierwszy spot.


 "Jest całkiem spoko, jak na Żyda", "A ten pedał też tam będzie?", "Zapytaj się tego czarnucha, o co mu chodzi". Zdarza Ci się mówić o innych w ten sposób? To nie są żarty, zaczepki ani niewinne komentarze… To mowa nienawiści. Takie słowa obrażają i mogą prowadzić do przemocy wobec osób o innym kolorze skóry, pochodzeniu, wyznaniu lub orientacji seksualnej.


 Niestety w dzisiejszych czasach bardzo często słyszy się takie słowa. Nie mogę słuchać, kiedy ktoś naśmiewa się z kogoś ze względu na wyżej wymienione przyczyny. Nie wspomnę o tym, jak niektórzy robią sobie żarty z Hitlera czy Stalina, jakby nie wiedzieli, kim oni byli. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo takie słowa potrafią ranić i jak bardzo obrażają, choć nie zawsze tych, do których są kierowane. 
 Zastanawiam się zawsze, czy ludzie, którzy w taki sposób się odzywają, znają naszą historię. To w jaki sposób obrażają innych, wyśmiewając się z Żydów, Afroamerykanów, czy chociaż by z osób homoseksualnych, czyni ich niewiele lepszymi od Hitlera. A nie wiem jak Ty, ale ja nie chciałabym być taka jak on. Wiadomo, każdemu czasami odbije, Każdy czasami ma "odpał" i nie kontroluje tego, co mówi. Ale chwila, halo, stop. Nie możesz się tak zachowywać non-stop, przez cały czas. Raz: po jakimś czasie robi się to po prostu niesmaczne. Dwa: ciągle obrażasz innych, nawet kiedy tego nie słyszą. Jeżeli myślisz, że możesz obrażać wszystkich do woli za ich plecami, to się mylisz i to bardzo. To do nich dojdzie prędzej czy później. Zawsze znajdzie się ktoś uczciwy, choć szukać takich osób ze świecą, kto zaprzeczy, ochrzani i powie prawdę. Wiesz, co jest w tym najgorsze? Fałszywość. Nie samo to, że obgadujesz, obrażasz, używasz mowy nienawiści. Nie. To, że udajesz przyjaciela, a potem komuś, za przeproszeniem, obrabiasz dupę. Zastanów się trzy, potem pięć, następnie pięćdziesiąt razy, zanim zaczniesz kogoś wyzywać od geja, pedała, lezby, czarnucha, murzyna czy Żyda, mówię także o takich słowach jak idiota czy debil.
 Kolejny punkt, czyli wspomniany w Zapytaj Beczkę konflikt. Mowa nienawiści a wolność słowa. Pewnie, możesz mówić, co chcesz, ale z umiarem. Nie zawsze to jest dobre. Zanim będziesz chciał cokolwiek powiedzieć, zadaj sobie pytanie: "Czy mogę kogoś tym  urazić?". Jeśli tak, to przetrzymaj to w sobie. Zduś emocje i po prostu się zamknij. Czasem lepiej jest coś przemilczeć, niż powiedzieć coś, czego będzie się potem żałować. Choć znam również osoby, które wcale nie mają zamiaru się tym przejmować. Jestem zdania, że tym osobom trzeba pomóc, bo najwyraźniej mają złą hierarchię wartości i nie poprawnie wykreowaną wrażliwość, ale wszystko z umiarem. Nie zawsze da się trafić do tej osoby. Co wtedy? Olać. Po prostu olać. Wolność słowa - oczywiście, ale pod warunkiem, że nikogo nie obrażasz i nie krzywdzisz. Myślę, że w wyczerpałam temat tego konfliktu, jak na swoje możliwości.
 To chyba koniec. Wierzę, że może chociaż w małym środowisku ten post zostanie przeczytany, bo porusza ważny temat. Akcja wciąż trwa. Poruszyłam tu też kwestie ważne dla mnie, więc tym bardziej mam nadzieję, że być może przemówiłam komuś do rozsądku. Zapraszam do dzielenia się chociaż krótkimi wypowiedziami z hasztagiem #STOPMOWIENIENAWISCI.
 Mam nadzieję, że przeczytaliście ten post, bo nie sądzę, by był on przyjemny i lekki. Do przeczytania, do napisania. 


Previous
Next Post »

6 komentarze

Write komentarze
Arlandia
AUTHOR
15 października 2015 18:53 delete

*hug* bardzo Ci dziękuję, że poruszyłaś temat na blogu, chociaż nie oszukujmy się, to jest temat na kilka długich godzin dyskusji

Reply
avatar
Cynka7
AUTHOR
15 października 2015 18:58 delete

*hug you too*
Nie ma sprawy. Aczkolwiek tak, to jest taki temat.

Reply
avatar
Gucha
AUTHOR
15 października 2015 20:55 delete

Bardzo się cieszę, że ktoś wreszcie poruszył ten temat. Starałam się informować jakoś ludzi na asku, ale odzew był zaskakująco mały. Nie przekraczając dziesięciu mogłabym wypisać osoby, które cokolwiek napisały. A pytania zadałam do ponad 70 osób. Najgorsze jest to, że ludzie nie to, że tego nie widzą- oni zwyczajnie NIE CHCĄ tego dostrzec.
A temat jest ważny i ważne jest, żebyśmy o tym mówili i pisali jak najwięcej. Także głęboko Ci się kłaniam, że napisałaś o tym całego posta.
Bardzo dziękuję.
Pozdrawiam.
~G.

Reply
avatar
Dumb or Happy
AUTHOR
17 października 2015 21:03 delete

Trzeba bardzo uważać na słowa, bo nie wszyscy potrafią podejść do tego w sposób żartobliwy i wielu może to zaboleć ;)
Dobrze że poruszyłaś taki temat, mam nadzieje że wielu otworzy oczy!
/Agrafka
you-always-be.blogspot.com

Reply
avatar
Dark Diary
AUTHOR
18 października 2015 13:44 delete

Zdecydowanie popieram to co napisałaś... Niestety u nas w gimnazjum wszyscy rzucają słowa nie myśląc o innych. Wiele osób jest nietolerancyjnych.Niestety moje próby przekonania ich, że to co mówią jest bez sensu nic nie dają :(

Reply
avatar
18 października 2015 22:51 delete

Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, pozdrawiam.
http://czytnica.blogspot.com/2015/10/liebster-blog-award.html

Reply
avatar