I tak o to kupiłam mangę...


 Raz miałam marzenie: kupić sobie mangę. Nadarzyła się sposobność - Comics Wars w Poznaniu. Pozostała jedna kwestia... Jaką? W każdym razie poszłam na stanowisko KIK'u. Przemiły pracownik polecił mi kilka mang. W trakcie czytania Batmana w czytelni stwierdziłam, że chcę coś detektywistycznego. Kiedy skończyłam, zmieniłam zdanie. Musiałam odreagować słodką i miłą mangą. Sięgnęłam po jedną z propozycji wiecznie uśmiechniętego pracownika KIK'u. Idąc na kolejną prelekcję miałam już ze sobą Toradorę!, której recenzję masz właśnie otwartą. 
 Ryuuji Takasu chciałby uchodzić za normalnego drugoklasistę z liceum(w przypisie dowiadujemy

się, że część jego imienia to w japońskim języku oznacza "smoka", a od angielskiego odpowiednika tego słowa pochodzi "dora" w tytule mangi). Plany krzyżuje mu odziedziczony po ojcu wzrok mordercy przez co uchodzi za jednego z najgroźniejszych uczniów. Już pierwszego dnia szkoły, wychodząc z sali, zderza się z największym postrachem całej szkoły - Taigą Aisaką - nazywaną również Tycim Tygrysem(od jej imienia zaś pochodzi w nazwie "Tora"). Smok i tygrys to jedyne "prawidłowe" połączenie w japońskiej kulturze. Ryuuji przez przypadek dowiaduje się największego sekretu Taigi. Razem próbują sobie pomóc w miłosnych "podbojach". W trakcie wzajemnej pomocy coraz bardziej się do siebie zbliżają i spędzają ze sobą dużo czasu, co w oczach innych uczniów zostaje odebrane jako romans.
 Toradora! to typowo słodka manga bazująca na miłosnej historii. A nawet kilku. Mi bardzo się podobała, mam kilka spekulacji i z niecierpliwością czekam, aż dorwę w łapki drugi tom. Czytając takie mangi odzywa się we mnie taka mała słodka dziewczynka, która zachwyca się słodkością tego świata i cieszy ze szczęścia innych. Nie jest to z pewnością historia, która zachwyci wszystkich - jest zdecydowanie skierowana do żeńskiej części czytelników mang. Mi się podobała, choć nie bardziej niż Karin, której szczypta fantastyki dodała tylko więcej uroku. Manga dostarczyła mi dużo uśmiechu. Jest przezabawna i słodka. Problemy bohaterów w końcu wciągają bez reszty. Polecam wszystkim dziewczynom - przecież każda z nas potrzebuje chwili, by uwolnić tę wewnętrzną "dziewczynkę".
 To by było tyle na dzisiaj. Cieszę się, że udaje mi się wrzucić tę notkę. Przepraszam Was za to nie pisanie niczego - wszystko wyjaśniłam na Facebook'u i w ogłoszeniach(gadżet po prawej). Mam nadzieję, że w miarę szybko rozwiążę swój problem i znowu będę mogła pisać, bo mam na to mnóstwo i energii.
 Oprócz tego życzę Wam dużo książek, mang i komiksów. Dużo wolnego czasu. Dużo kasy i biletów na te wszystkie premiery kinowe w 2016 roku. Życzę Wam sukcesów, spełnienia marzeń i jak najwięcej konwentów, na które przybędziecie.
 Do przeczytania, do zobaczenia. Dla umilenia powrotu do szkoły - łapta Kluski!
Previous
Next Post »

15 komentarze

Write komentarze
Dark Diary
AUTHOR
2 stycznia 2016 21:44 delete

Mangi jeszcze nigdy nie czytałam. Nie wiem w sumie czemu :P Zawsze jakoś bardziej ciągneło mnie w stronę anime :3 Może się skuszę

Reply
avatar
Arlandia
AUTHOR
2 stycznia 2016 22:11 delete

Nigdy nie słyszałam, na pewno kiedyś po nią sięgnę, szczególnie, że polecasz dziewczynom, a ja jakoś mam ochotę na coś takiego luźnego c:
Szczęśliwego i żebyś miała duuużo energii

Reply
avatar
2 stycznia 2016 22:25 delete

Mnie do mangi nie ciągnie więc podziękuję :) Pozdrawiam :)

Reply
avatar
Cinephile
AUTHOR
2 stycznia 2016 23:44 delete

Gratuluję z okazji kupna pierwszej mangi ;) ja sama mam na półce kilka takich tomów , choć kiedyś bardziej interesowałem się tego typu komiksami i kulturą japońską. A o Toradorze słyszałam, choć nie oglądałam i nie czytałam :)

Reply
avatar
Kinga
AUTHOR
3 stycznia 2016 12:45 delete

Ja jeszcze mangi nie czytałam, ale jakoś mnie nie ciągnie.

Reply
avatar
4 stycznia 2016 15:32 delete

Może kiedyś sięgnę po mangę :) pozdrawiam

Reply
avatar
Cynka7
AUTHOR
15 stycznia 2016 16:52 delete

Jeśli lubisz anime, a wiem, że lubisz, manga również Ci się spodoba. Uwielbiam w M&A to, że anime, które powstały na podstawie mang, są prawie identyczne! :D

Reply
avatar
Cynka7
AUTHOR
15 stycznia 2016 16:53 delete

Więc musisz po nią sięgnąć!
Och, dziękuję. Choć teraz przydałby się po prostu komputer xD

Reply
avatar
Cynka7
AUTHOR
15 stycznia 2016 16:53 delete

Może, może... ;)

Reply
avatar
Cynka7
AUTHOR
15 stycznia 2016 16:54 delete

To nie moja pierwsza! Choć pierwsza zakupiona własnoręcznie. ;)

Reply
avatar
Cynka7
AUTHOR
15 stycznia 2016 16:54 delete

Nie każdy przecież musi wszystko lubić, co nie? :D

Reply
avatar
Cynka7
AUTHOR
20 stycznia 2016 18:40 delete

Bywa. :) A co innego poczytujesz?
Również pozdrawiam! :D

Reply
avatar
mat korcek
AUTHOR
30 stycznia 2016 19:10 delete

Toradora! polecam, sam czytałem kilka tomów, jednak dla mnie nic nie przebije Tokyo Ghoul... jeśli lubisz coś w stylu przełamywania granic między światem potworów zżerających ludzi a światem zwykłych cywili to szczerze polecam TG.. :D

Reply
avatar
mat korcek
AUTHOR
30 stycznia 2016 19:10 delete

Toradora! polecam, sam czytałem kilka tomów, jednak dla mnie nic nie przebije Tokyo Ghoul... jeśli lubisz coś w stylu przełamywania granic między światem potworów zżerających ludzi a światem zwykłych cywili to szczerze polecam TG.. :D

Reply
avatar
Cynka7
AUTHOR
5 marca 2016 22:25 delete

Zobaczymy, na razie całkowicie pochłonął mnie "Death Note" i "Sailor Moon" *-*

Reply
avatar