This is what you want, to belong, so they like you

 Teraz się zastanów. Wszyscy ulegamy wpływom otoczenia. Nawet mówiąc, że nie chcemy być inni, że tacy jesteśmy, również nieświadomie bierzemy wzorce z innych. To jak się ubierają, jak mówią, poruszają, jak się zachowują, jaki mają sposób bycia. Czasami jest to jedna osoba, a czasami kilka. Takich, które za coś podziwiamy. Które nam imponują. Kwestia została tylko jedna - jak bardzo to robimy i czy kreujemy tym siebie, czy próbujemy się przypodobać? Po prostu należeć do społeczeństwa. Być lubianym, mieć dużo znajomych, być popularnym, podziwianym.
 To nie jest złe. Chęć bycia fajnym nie jest zła, o ile nie robimy tego za wszelką cenę. A kiedy
przekraczamy tę granicę przyzwoitości w podobaniu się innym? Kiedy zaczynamy udawać. I nie udawać, że jesteśmy szczęśliwi, mimo że chce nam się płakać. Nie udawać, że ten żart nas bawi, mimo że go nie zrozumieliście. Wchodzimy na złą drogę kłamstwa i zgubienia, dopiero (lub już) kiedy okazuje się, że mamy dwie, trzy czy więcej twarzy. Jesteśmy wtedy tak dwulicowi i nieprawdziwi w tym, jacy próbujemy być, że sobą jesteśmy tylko sami. W swoim pokoju, w ciemności, kiedy leżymy w łóżku i nie robimy nic poza tym. Tylko nie zrozumcie mnie źle. Wiadomo, nie można być luźnym w rozmowie z nauczycielem czy strasznie poważnym na imprezie. Ale o to, że kiedy jesteśmy ze swoją klasą, lubimy i mówimy co innego, kiedy jesteśmy w gronie znajomych też, a w domu to już w ogóle rodzina nas nie zna.
 Po pierwsze - zaakceptuj siebie, jakim jesteś lub jaka jesteś. Dużo się uczysz, oceny są dla Ciebie ważne? To bardzo dobrze o Tobie świadczy. Twoim całym światem jest tworzenie tekstów, których nikt nigdy nie przeczyta? To wspaniałe, oznacza, że patrzysz na świat oczami innymi niż wszyscy dookoła. Swoje wolne chwile poświęcasz na planowaniu przyszłości? Na pewno będzie wspaniała, masz w sobie mnóstwo determinacji i siły, bo to osiągasz. Nieważne kim jesteś, jak się zachowujesz, jesteś wspaniały taki, jaki jesteś i taka, jaka jesteś. Nawet jeśli wszyscy wokół mówią Ci co innego. Nawet jeśli Ty uważasz co innego. Po co się zmieniać? Dlatego że nikt nie zwraca na Ciebie uwagi? Że nikt nie docenia tego, co robisz? Że nie masz mnóstwa znajomych i like'ów na Facebooku? Pokaż im, jak bardzo się mylą. Oczaruj ich swoim sposobem bycia, swoją pasją, tym kim jesteś. Nie trzeba palić, pić i chodzić na imprezy, żeby być fajnym. Nie trzeba się ubierać jak wszyscy, myśleć jak oni i robić to, co oni. Wystarczy, że będziesz sobą.
 Wiesz co? Zakładając bloga, bałam się, że będą się ze mnie śmiali. Przecież piszę o fikcyjnych sprawach, rzeczach, które nie mają znaczenia. Śmieje się, poznaję innych i piszę. No, i przecież nazywają mnie imieniem wróżki z Disneya. Może się ze mnie śmieją. Może ktoś teraz siedzi przed swoim komputerkiem, ogląda moje tło, posty, wpisy na Facebooku i się śmieje. Ale raz usłyszałam świetne słowa od osoby, z którą często się kłócę, od osoby, która według mnie stała pierwsza w kolejce do śmiania się ze mnie. No i super, że piszesz tego bloga. Nie przejmuj się nimi. Oni są debilami, Ty masz cel w życiu, robisz coś, co kochasz. I to jest świetne. Nie wiem nawet, czy to teraz czyta. Nie sądzę, bo nie przepada za czytaniem. Ale jeśli tak, to niech wie, że dało mi to solidnego kopa w tyłek i mimo wszystko bardzo jej za to dziękuję. Niech się śmieją, niech pokazują Cię palcami, niech Twoją dumę uważają za obrazę, a Ty rób swoje. Bo są osoby, które to podziwiają. A warto robić takie rzeczy dla chociażby jednej osoby, która Ci powie, że to jest piękne. Bo takie rzeczy zostają w głowie i motywują do końca życia. To jest szczęście, którego się nie zapomina.
 Zadam teraz pytanie. Nie musisz opowiadać wszystkim, jaka jest Twoja odpowiedź na nie, ale jeśli zdecydujesz się z kimś nią podzielić, bądź pewien, Jakie jedno słowo Cię określa? Nie musi to być rzeczownik, ale czasownik, liczebnik, przyimek, przymiotnik, a nawet partykuła. Odpowiedzialność? Siła? Wytrwałość? Miłość? Pisanie? Racja? Dociekliwość? Jedzenie? Lekcje? Improwizacja? Internet? Masz do wyboru każde słowo, jakie tylko można znaleźć w każdym języku świata. Które wybierzesz?
 A teraz masz zadanie. Uśmiechnij się. Wstań. Masz przed sobą prawie całe wakacje, a wiesz co to oznacza? Jeden i pół miesiąca, żeby odnaleźć siebie, pasję i zacząć robić to, co się kocha. Próbuj wszystkiego, może za setnym razem uda Ci się być sobą. Ale tak naprawdę. Bez pomocy kogokolwiek. Po prostu być sobą i być w tym szczęśliwym.

Previous
Next Post »

1 komentarze:

Write komentarze
Lekturia Blog
AUTHOR
15 lipca 2016 22:53 delete

Mądre, bardzo mądre. "Bądź sobą" - taka niby banalna mądrość, którą każdy zna, ale mało osób się do tego stosuje, coś w stylu "Pieniądze nie są w życiu najważniejsze". Każdy kiedy to słyszy mówi "ale ja to przecież wiem", ale jak jest w praktyce? Wracając do głównego tematu, każdy zmienia się pod wpływem innych, proces socjalizacji, bo każdy musi przystosować się do życia w społeczeństwie, ale ludzie coraz częściej przesadzają z tym, zaczynają zakładać maski, zapominając o tym jacy są naprawdę. Jeszcze gorzej ma się sytuacja kiedy jesteśmy zupełnie innym typem człowieka niż ludzie, którzy nas otaczają. Napotykamy się wówczas z niezrozumieniem, jesteśmy krzywdzeni przez naszych najbliższych, ale nie jest to ich wina, ponieważ oni po prostu nie mogą zrozumieć. Należy jednak nie zrażać się niczym i po prostu być sobą. W poście piszesz również, że obawiałaś się wyśmiania, ponieważ piszesz na blogu o fikcyjnych rzeczach. Akurat ciekawie się składa, ponieważ ostatnio przez jakiś czas rozmyślałam o tym, po co ja właściwie czytam książki. I w sumie znalazłam jedną, niby nielogiczną (ale to zaraz wyjaśnię) odpowiedź - bo lubię i chcę. Jak się nad tym zastanowić to ludzie robią dużo "bezsensownych" rzeczy. Po co ludzie tworzą muzykę? Wiadomo, to ich pasja, ale PO CO? Po co nam w życiu muzyka? Bo chcemy jej słuchać. Po co ludzie grają np. w piłkę nożną? Po co biegać na boisku za jakąś piłką, jeszcze dodatkowo męcząc się fizycznie przy tym? Bo chcą. Czy ma to jakiś sens? Gdyby tak wszystko zanalizować skończyło by się na tym, że do życia potrzebne nam są tylko jedzenie, picie i inne potrzeby naturalne z najniższego rzędu piramidy Masłowa. Ale człowiek to nie tylko ciało, ale też dusza i trzeba o tym pamiętać. Wiem, że ten komentarz jest jednym wielkim monologiem, w którym poruszyłam kilka tematów, ale musiałam się wypowiedzieć :) Mam nadzieję, że wszystko jasno wytłumaczyłam, bo u mnie z tym problem :D

Pozdrawiam!
https://lekturia.blogspot.com/

Reply
avatar