Styczeń w muzyce

 Z nowym rokiem rozpoczęłam nowy cykl, czyli podsumowania piosenek dnia ze strony bloga na Facebooku. Obiecałam więcej notek i tak będzie, teraz będę miała więcej czasu, ale do brzegu! Myślę, że piosenki w tym zestawieniu dosyć trafnie opisują mój styczeń. Daj znać, czy Ci się podobały i jakie odzwierciedlają miniony miesiąc?
Żródło. Jakby ktoś zobaczyć grudzień w muzyce, to jest tutaj. A gif pochodzi z jednej z nowych piosenek Eda.
Zresztą, you'll see.

 Styczeń był dla mnie obfity w pracę, szczególnie w szkole. Wróciłam do pewnych spraw i spojrzałam na nie z innej perspektywy, rozszerzyłam swoje serialowe i filmowe horyzonty, zapamiętałam nowe teksty piosenek... To był miesiąc przemyśleń, pracy nad sobą, ale także wielu momentów szczęścia. Na szczęście nowy rok przyniósł również... powroty. Nie tylko w moim życiu prywatnym, ale Ed Sheeran zapowiedział nową płytę, a zaraz po nim happysad. Moich dwóch ulubionych wykonawców, obie płyty zamawiam w pre-orderze, haha, możecie sobie wyobrazić, jaka byłam szczęśliwa! Dlatego i ich nie zabraknie w dzisiejszym zbiorze. Mam nadzieję, że będziecie się rozkoszować tą muzyką tak, jak ja.


 Pierwszy stycznia. Od razu wiedziałam, jaka piosenka zdobędzie ten zaszczytny tytuł pierwszej w roku. Jeden z moich ukochanych zespołów, a wiem, że mało doceniony. Mają śliczne piosenki pewnie nie raz ich utwory tu zawitają, a tymczasem, cieszcie uszy.

"This is a new year      //   To jest nowy rok
A new beginning               Nowy początek
You made a promise        Złożyłeś obietnicę
You are the brightest        Jesteś najjaśniejszy
We are the voices              Jesteśmy głosami
This is a new year"            To jest nowy rok   ~ This Is A New Year, A Great Big World




 Czwarty stycznia. Kolejna piosenka pochodzi z płyty The Truth About Love, którą kupiłam na dobrą sprawę przez przypadek, a pokochałam ją bez przerwy. Utwór jest energiczny, dosadny. W wersji albumowej (pierwszej) ma śliczny ozdobnik na "you" w refrenie, ale live ma superowy power. 

"I'm not a slut I just love love          //   Nie jestem zdzirą, po prostu kocham miłość
(...)                                                              (...)
You say you're lookin' for foo-ool        Mówisz, że szukasz głupca
And i'm just like "me too"                      A ja mówię: "Ja też"
I'm gonna let ya know the truth           Zamierzam pozwolić ci znać prawdę
I'm a slut like you"                                  Jestem zdzirą jak ty ~ Slut Like You, P!nk


 Szósty stycznia. Pierwszy miesiąc nowego roku to idealny czas na opisanie starego roku. Czyż nie? A kto lepiej go opisze niż Panic! at the Disco. Płyta wydana w tamtym roku, świetna pod każdym względem. A teledyski, do np. Emperor's New Clothes to majstersztyk. Także poprzedni rok był nie innym, a niemożliwym rokiem.

"There's never air to breathe                                     //    Tu nigdy nie ma powietrza, żeby oddychać
There's never in-betweens                                                Tu nigdy nie ma nic pomiędzy
These nightmares always hang on past the dream      Te koszmary zawsze trzymają się snów

There's no sunshine                                                           Nie ma słońca
There's no you and me                                                      Nie ma ciebie i mnie
There's no good times                                                       Nie ma dobrych czasów
This impossible year"                                                         Tego niemożliwego roku
~ Impossible Year, Panic! at the Disco


 9 stycznia. minęły cztery dni od wydania dwóch nowych singli Eda Sheerana. Pierwsza, bardziej rozrywkowa. Zapowiada nowy album "Divide"/"÷". Powiedz szczerze, że ta piosenka podoba mi się mniej niż kolejna. Chociaż ta ma genialny tekst i cała jest wręcz epicka.

"Girl, you know I want your love                              //   Dziewczyno, wiesz, chcę twojej miłości
Your love was handmade for somebody like me       Twoja miłość została stworzona dla kogoś takiego jak ja
Come on now, follow my lead                                        Chodź teraz, pozwól mi dowodzić
I may be crazy, don't mind me"                                     Mogę być szalony, nie przejmuj się mną
~ Shape of you, Ed Sheeran


 12 stycznia, drugi wypuszczony 5 stycznia singiel wyżej już wymienionego wykonawcy. Bardziej uderzył w mój gust. To chyba ze względu na to, że łatwiej mi się go śpiewa i jest bliższy staremu stylowi Eda, który uwielbiałam. Cały jej tekst mnie podbił, mogłabym słuchać tej piosenki godzinami. Oba utwory sprawiają, że coraz bardziej nie mogę sie doczekać ich premiery.

"Take me back to when I                                               //  Zabierz mnie do czasów kiedy
Found my heart and broke it here                                   Znalazłem moje serce i je złamałem tutaj
Made my friends and lost them through the years      Znalazłem przyjaciół i straciłem ich przez lata
(...) I know I've grown                                                          Wiem, że dojrzałem
But I can't wait to go home"                                             Ale nie mogę się doczekać, aż przyjadę do domu                                                                                                                                             ~ Castle on the Hill, Ed Sheeran


 Kolejny singiel wypuszczony w styczniu. Tym razem przez polski zespół happysad, mój ulubiony zresztą. 3 stycznia zapowiedzieli nim nową płytę Ciało obce, a ja na Facebooku dałam o tym znać 13 stycznia. Piosenka jest utrzymywana w stylistyce ostatniej płyty, która powiem szczerze, że podoba mi się mniej od np. płyty Wszystko jedno. Ale tak czy tak płyta już zamówiona i tylko czekam na 10 lutego, żeby ją dorwać razem z autografami zespołu.

"jaki będzie nasz świat
i czy w ogóle będzie nasz
i czy w ogóle będzie świat" ~ nadzy na mróz, happysad



 20 stycznia, ostatnia piosenka dnia. W dodatku ze specjalną dedykacją dla autora bloga z opowiadaniami The Vault of 404, to jest Pawła. Wstawienie tego utworu miało być małą rekompensatą za nieskończenie notki o Rogue One. Pisze się ona wolno, jak zresztą każda jedna z moich notek. A piosenkę uwielbiam, tak jak sam zespół. Jest to zupełnie inny gatunek niż poprzednie utwory, ale to jest jedna z rzeczy, które lubię w swoim guście muzycznym - sięga od oklepanego popu przez ostry metal do osobliwej elektroniki. 

Has someone taken your faith?        //   Czy ktoś zabrał Ci wiarę?
It's real, the pain you feel                        To prawdziwe, ten ból, który czujesz
The life, the love                                        Życie, miłość
You die to heal                                          Umierasz, żeby się uleczyć
The hope that starts                                 Nadzieja, która pojawia się
The broken hearts                                    Złamane serca
Your trust, you must                                Twoje zaufanie, musisz
Confess                                                      Wyznać   ~ Best of You, Foo Fighters


 Minął miesiąc i zgodnie z moją obietnicą dostaliście to zestawienie. Mam nadzieję, że następny miesiąc będzie bardziej zróżnicowany, bo ten jednak był w dosyć jednolitym tonie. Dobrze jest wrócić, wiem, że nie wstawiam tyle, ile miałam, ale ciągle mam nadzieję na zmianę. 
 Wiesz, będzie więcej, jeśli zostawisz komentarz. Tymczasem do napisania, do przeczytania.
Źródło. Mam nadzieję, że się dobrze bawiliście i że lubicie te podsumowania.
 Ja lecę czytać, oglądać lub próbować pisać inną notkę.

Previous
Next Post »